Przelotna chwila grozy
piątek, 24-11-2006Zirytował mnie artykuł Andrzeja Horubały w „Rzeczpospolitej” i zadzwoniłem do redakcji, deklarując zamiar napisania polemiki. A w słuchawce odezwał się Dominik Zdort, mój były student. Niby wiedziałem, że szefuje działowi „Opinie”, ale jakoś do tej pory to do mnie nie dotarło. Wiedziałem, ale niewyraziście. I na mgnienie ogarnęło mnie dziwne [...]