Magda Jethon, Krzysztof Skowroński, Trójka
Ponieważ nowa dyrektor radiowej Trójki, Magda Jethon, była tak miła, że w kilku wywiadach zadeklarowała marzenie o powrocie na antenę radia Marka Niedźwieckiego i mnie – zdaje się, że wypada mi rzecz skomentować. Zwłaszcza, że pod poprzednim wpisem pojawił się już post Luciusa z pytaniem, jak będzie.
Zacznę od tego, że jestem w tej chwili pracownikiem etatowym TVP i zgodnie z umową mam prawo występować jako gospodarz programu w innych mediach tylko za pisemnym zezwoleniem moich szefów. Innymi słowy: decyzja nie zależy tu tylko ode mnie. Poza tym lubię i cenię pracę w TVP Kultura; lubię i cenię ludzi, z którymi tu pracuję; pamiętam, że mi półtora roku temu pomogli.
Druga sprawa: okoliczności mojego odejścia z Trójki opisałem kiedyś tutaj. Krzysztofa Skowrońskiego podziwiam jako dziennikarza, ale jako szef w tandemie ze swoim ówczesnym zastępcą, Szymonem Sławińskim, był chyba najgorszym szefem w moim życiu: autorytarnym, aroganckim, nieufnym. Zarazem muszę przyznać, że podobał mi się jego generalny pomysł na Trójkę (i tym bardziej mi przykro, że nie udało mi się z nim dogadać). Nie jest to więc dla mnie postać jednoznaczna. Wszelako głosy w jego obronie, przedstawiające go jako dziennikarza apolitycznego, dbającego o pluralizm na antenie wydają mi się przesadne; mam do opowiedzenia kilka trzeźwiących anegdot na ten temat. Jeśli Trójka za jego dyrekcji zachowała ideowy balans, to – moim zdaniem – głównie dzięki temu, że dziennikarze, którzy tam trwali, mają (mówiąc kolokwialnie) jaja. Choć proszę pamiętać, że wytworzyła się między Skowrońskim a mną zła chemia, która może mnie teraz zaślepia.
Jednakowoż (i to wydaje mi się bardzo ważne): próby przedstawienia Skowrońskiego jako gościa, który na boku załatwia sobie jakieś nielegalne pieniądze, uważam za czyste chamstwo. Rzecz jasna: bliźni niekiedy nas zawodzą. Ale przy wszystkich moich osobistych żalach do byłego dyrektora Trójki, nie mam żadnego powodu, żeby wątpić w jego osobistą uczciwość.
Teraz o Magdzie Jethon: biorąc w nawias trudne do zaakceptowania okoliczności odwołania Skowrońskiego, na wieść o jej nominacji zwyczajnie się ucieszyłem. Magda, odkąd ją znam, była zawsze sympatyczną, lojalną koleżanką, porządnym człowiekiem – to nie są określenia, którymi bym szafował w odniesieniu do ludzi mediów. Zna Trójkę doskonale i wierzę, że będzie dbać o jej charakter. Wbrew temu, co zdarza się internautom pleść na forach, nie była pupilką dyrektora Laskowskiego, ani entuzjastką jego koncepcji programowych.
Jej, jak to ujmuje, „marzenie” na mój temat odbieram jako zaszczyt, zwłaszcza kiedy wymienia mnie obok Marka Niedźwieckiego, przez wiele lat ikony stacji. Przy wszystkich, opisanych wyżej zastrzeżeniach – nie mam co ukrywać, że powrót na antenę Trójki sprawiłby mi wielką przyjemność. A jak będzie – zobaczymy.
28-02-2009 o godz. 10:14
Proponuję radio internatowe.
Może być też telewizja (ale właściwie po co).
Radio ma taką przewagę, że nie trzeba się ładnie ubierać, chodzić do fryzjera itp.
28-02-2009 o godz. 11:21
Bardzo dobrze by było gdyby Pan wrócił go Klubu. Zacząłbym go znowu słuchać - obiecuje!
28-02-2009 o godz. 13:37
Niech Pan wraca. Ale już!! Prawdę napisawszy, to odkąd Pan odszedł, przestałem w ogóle słuchać radia, a miło byłoby do tego nałogu wrócić.
28-02-2009 o godz. 13:40
jak będzie? dobrze będzie
czego życze Panu, sobie i wszystkim sluchaczom Trójki. Trójka trzyma bardzo dobry poziom, ale brakuje Pana, jak diabli. tyla
28-02-2009 o godz. 15:11
Nie podzielam pańskiego zdania w sprawie Pani Jethon, ale na pański powrót do Trójki czekam. Dla mnie Trójka to Kaczkowski, Mann Sosnowski i Bugalski. Mam nadzieję, że nowa szefowa darzy taką samą sympatią pozostałych panów.
28-02-2009 o godz. 19:42
Pan Niedzwiedzki się nie zgodzi i będzie Pan prowadził listę przebojów.
28-02-2009 o godz. 20:11
Mam nadzieję, że Pan wróci. Trudno mi się pogodzić z tym, że w mojej ukochanej Trójce jest miejsce między innymi dla jednej z najbardziej odrażających postaci polskich mediów (mniejsza o nazwisko, myślę, że łatwo się domyślić) a nie ma go dla Pana. Trzymam kciuki!
28-02-2009 o godz. 20:23
Co by o Panu nie mówić, mimo że ideologicznie jest Pan dla mnie odległy, zawsze ceniłem przenikliwość umysłu jaką Pan dysponuje, umiejętność zadawania ważnych i precyzyjnych pytań, a także otwartość, co u ludzi wiary cechą jest raczej rzadką.
Mimo wszystko praca w mediach publicznych, w takim kształcie, w jaki są teraz, musi być raczej męcząca. Tym bardziej życzę dużo siły i udanego powrotu do Trójki.
28-02-2009 o godz. 21:54
Panie Jerzy,
ponieważ to ja jestem jednym z tych komentatorów, którzy wyrażają wątpliwości co do roli pani Jethon za smutnej pamięci czasów Witolda Laskowskiego, mam pytanie:
Czy nieprawdą jest, że była w tym czasie szefową pasm dziennych?
Bo właśnie pasma dzienne przeżyły w Trójce w tym czasie największą degrengoladę, a do ich prowadzenia zatrudniono ludzi, którzy nie powinni w ogóle pracować w publicznym radiu. I jeżeli pani Jethon była szefem (a media podają, że była), to MUSIAŁA mieć na kształt tych pasm jakiś wpływ. I gdyby nie zgadzała z wizją Trójki wg Laskowskiego, to mogła przecież zrezygnować ze swojej funkcji.
Co nie zmienia faktu, że chciałbym, żeby było tak jak Pan pisze.
PS. Jeżeli miałbym wymienić jedną rzecz, o którą mam żal do Skowrońskiego jako szefa Trójki, to jest nią Pana odejście. Proszę wracać.
28-02-2009 o godz. 22:12
Ależ ja czekam na Pana powrót do Programu Trzeciego. Bardzo Pana brakuje na antenie mojej kochanej Rozgłośni, Pana rozmów, doboru tematów, kultury wypowiedzi. Czekam…
28-02-2009 o godz. 22:52
Z chwilą odejścia Pana z PR3, przestałam słuchać Klubu Trójki. Czekam na powrót
28-02-2009 o godz. 23:33
Ja też bym zaczął słuchać ponownie Klubów Trójki, a telewizji nie mam zwyczaju oglądać
Też uważam że Pan i Niedźwiecki oraz Wojceich Mann i Kaczkowski to crême de la crême 3 programu. Zgadzam się też co do tego że generalny pomysł na Trójkę za czasów Skowrońskiego jest dobry, gyby powrócił Pan i Pan Marek oraz ustały by powody dla których tacy ludzie odeszli pewnie znów stałbym się wiernym słuchaczem.
28-02-2009 o godz. 23:54
@Paweł @tamizdat no nie przesadzajcie, Bugalski na prawdę się stara - i według mnie idzie mu nieźle, no ale wiadomo, trudno dorównać… Pozdrawiam serdecznie, też bym się szalenie ucieszył - w zasadzie tej informacji szukam na niniejszym blogu od dawna;)
01-03-2009 o godz. 00:02
Szanowni Państwo,
Czyli nowa dyrektor musi wątpiących do siebie przekonać; mnie chodzi tylko o to, żebyście Państwo nie przypisywali jej z góry intencji, których z pewnością nie ma.
bardzo dziękuję za tyle dobrych słów.
Co do wątpliwości Airborella (i poniekąd Ani): wolałbym nie występować w roli samozwańczego rzecznika Magdy Jethon, zwłaszcza teraz (to niezręczne). Powiem więc tylko enigmatycznie, że - o ile wiem - gdyby kto inny, nie Magda, był za poprzedniej dyrekcji szefem pasma dziennego, to najprawdopodobniej byłoby ono gorsze (jeszcze gorsze, jeśli Państwo wolicie), niż było. W mediach czasami robi się takie rachunki strat i zysków, mocno nieoczywiste. Więcej albo nie potrafię, albo nie powinienem mówić. A ostatecznie: po owocach ich poznacie, jak powiada Pismo
Serdeczności - JS
01-03-2009 o godz. 13:00
No to mnie Pan uspokoił. Ufam Panu i czekam na rychły powrót, ale sobotniego popołudnia bez Pana w TVP-Kulturze jakoś sobie nie wyobrażam. Może dałoby się to jakoś pogodzić, a i na futerko dla Ukochanej może by się w końcu uzbierało.
01-03-2009 o godz. 13:09
Panie Jerzy!
Dzięki za jak zwykle wyważony komentarz.
Podzielam Pana zdanie o: pomyśle byłego szefa na Trójkę mi również podobało się to co zaczynało się dogrywać.
Niestety co dziennikarstwa mam nieco większe zastrzeżenia. Salony prowadzone przez byłego szefa (zresztą przez drugiego prowadzącego również) cechował “…dyskretny urok…” paranoi. Były to jedyne audycje, które programowo, po początkowo życzliwym okresie słuchania, zmuszały do użycia tego zbawiennego przycisku i …. jak może być cudownie!
Zgadzam się z Panem, że względna apolityczność, pluralizm i ideowy balans zachowany został dzięki wielu innym dziennikarzom. Niestety o byłym szefie tego powiedzieć nie mogę.
Pani Magdzie życzę wszystkiego naj.
Chociażby tylko (czy zwłaszcza? - no jednak nie!!) za pomysł z Pana powrotem. Życzę sobie, i myślę że wielu, tegoż.
01-03-2009 o godz. 13:19
Prawdę mówiąc ja na dobre zacząłem słuchać Trójki kiedy nastał tam Skowroński. Ciekawe jak to będzie z tym “ideowym balansem” pod wodzą pani Jethon. Okoliczności jej nominacji, jak i ostatnie jej wypowiedzi o tym, że Trójka pod Skowrońskim była radiem “pisowskim” każą mniemać, że pani Jethon będzie rzetelnie wykonywać zlecenia Salonu.
01-03-2009 o godz. 19:43
Opuściłam Klub Trójki, po Pana odejściu, myśląc, że już na zawsze. Raz, czy dwa próbowałam, przysięgam ale nie wyszło. Cała trójka jakoś wyjałowiała, zabrakło w niej ducha. Słucham jej rano, potem już nie włączam. Proszę do nas wrócić.
01-03-2009 o godz. 20:41
Właśnie! Tu wszystko się rozchodzi o Klub Trójki:-)
Pan Darek Bugalski prowadzi te spotkania w jakiś taki, mało sugestywny i schematyczny sposób. Natomiast jak sięgam moją pamięcią wstecz, kiedy Pan Jerzy “bawił” w Klubie Trójki, to spotkania pomimo jasno określonego tematu, zawsze przynosiły niespodzianki i intrygujące wątki…
Wciąż mam w pamięci (może mam jeszcze na kompie w MP3), niezwykle oryginalny i uroczy Klub Trójki z Izraela:-) Cudo!!!
01-03-2009 o godz. 22:43
Gdyby miał wymienić największą stratę, jaką poniosła Trójka za Skowrońskiego, byłoby to właśnie odejście Pana, a nie Marka Niedźwieckiego. Jeśli Pan wróci, znowu zacznę z większą uwagą śledzić Klub Trójki, więc mam nadzieję, ze szefowie TVP Kultura nie wyrażą sprzeciwu.
02-03-2009 o godz. 00:38
Niedźwiedź jak słychać obecnie na antenie PR III okazał się mimo wszystko zastąpiony.
i żałuję przenikliwości w rozmowie przy jednoczesnej przystępności treści, pomysłów na pytania i lekkość w przechodzeniu od jednego wątku do drugiego, które wraz z Panem z anteny zniknęły.
Przykro mi jednak pisać, że Klub faktycznie duuuużo stracił na Pana odejściu. Do dziś pamiętam niektóre urywki prowadzonych przez nie kogo innego jak Pana audycji, cieszę się czytanym niegdyś na antenie moim mejlem
Od tego odejścia słuchałam dosłownie kilku Klubów, wcześniej było to kilka Klubów w tygodniu.
Żeby oddać sprawiedliwość p. D. Bugalskiemu: przypadkiem trafiłam ostatnio na Klub z prof. Gadaczem i był naprawdę ciekawy - także poziom prowadzenia audycji ma tendencję zwyżkową.
Teraz został PR II i “Sezon na Dwójkę”, ew. “Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego” - jeśli mamy rozmawiać o publicystyce ciekawej i poruszającej dość często (ale też nie zawsze), kulturalne może bardziej niż społeczne, ale jednak interesujące i ważne dla mnie dzisiaj, tu i teraz tematy.
Do TV nie mam dostępu na co dzień, także jeśli okazja się nadarzy, proszę zasiąść ponownie za mikrofonem
02-03-2009 o godz. 08:44
“Nasz Dziennik”: Magdalena Jethon, która została wybrana nową szefową radiowej Trójki jeszcze kilka tygodni temu prosiła o urlop na podreperowanie zdrowia - mówi wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Polskiego Radia Bogusław Kiernicki.
Kiernicki dodaje, że podczas posiedzenia zarządu radia p.o. prezesa Robert Wijas twierdził, że przeglądał dokumenty Jethon i wnioskował o urlop dla niej. - Tym bardziej zaskakuje mnie sytuacja, gdzie po dwóch tygodniach pani Magdalena Jethon nagle ozdrowiała i zostaje zgłoszona na dyrektora Programu Trzeciego Polskiego Radia - mówi wiceprzewodniczący. (zródło: onet.pl)
1.Ciekaw jestem, co Pan na to? To jest pańskim zdaniem w porządku?
Tylko proszę nie pisać, że między Panem a “ND” jest “zła chemia” itp. więc
to wszystko nieprawda itp.
2.Tydzień temu ukazał się wywiad z Cichym stawiający Pana w raczej niekorzystnym świetle, ujmując rzecz delikatnie. Czy jest Pan świadom,
że oprócz cyngli z GW właśnie Pan jako bodaj jedyny sugeruje, że w “Trójce Skowrońskiego” były jakieś naciski polityczne. Pisze Pan:
Nie jest to więc dla mnie postać jednoznaczna. Wszelako głosy w jego obronie, przedstawiające go jako dziennikarza apolitycznego, dbającego o pluralizm na antenie wydają mi się przesadne; mam do opowiedzenia kilka trzeźwiących anegdot na ten temat. Jeśli Trójka za jego dyrekcji zachowała ideowy balans, to – moim zdaniem – głównie dzięki temu, że dziennikarze, którzy tam trwali, mają (mówiąc kolokwialnie) jaja.
02-03-2009 o godz. 11:44
@Paul_Clone
ad.1 Jak mówi staropolskie przysłowie: “Jak ktoś chce psa uderzyć, zawsze kij znajdzie”. Okoliczności odwołania Skowrońskiego mi się nie podobają, co napisałem wyraźnie. Natomiast wyciąganie prośby M.J. o podratowanie zdrowia uważam za czepialstwo. Jeśli zamierzam się zająć długo odkładanym leczeniem i nagle dostaję atrakcyjną propozycję, to przecież normalne, że leczenie odkładam na kiedy indziej. Co tu robić z tego aferę?
ad. 2 O wywiadzie Cichego już pisałem i mam nadzieję, że z dystansem. Jest słowo przeciw słowu: pozostaje Państwu zdecydować, czy większa jest w Państwa oczach wiarygodność Cichego, czy moja - przykro mi, że muszę to postawić jasno, ale tak się rzeczy mają. Co do wzmianki o “naciskach”: moje sformułowanie było jednak oględniejsze, nie tylko z powodu savoir-vivre’u, ale i dlatego, że chodzi o sytuacje dość subtelne, dla ludzi spoza radia może nawet wątpliwe. Niemniej miały miejsce. Nie biorę odpowiedzialności za to, kto poza mną o czymś mówi. Czasem (rzadko) zdarza mi się nawet zgadzać z pojedynczymi poglądami z kręgu “Naszego Dziennika”. I co z tego?
GENERALNIE: podkreślę jeszcze raz - nie podoba mi się sposób odwołania Skowrońskiego. Ale czy z tego powodu Trójka ma zamilknąć? Jeśli nie, to uważam, że Magda Jethon jest znakomitym wyborem i, jeśli będzie sobie życzyć, zamierzam jej pomóc w robieniu dobrego radia.
Nie dam rady i dorzucę: oczywiście można ufać “Naszemu Dziennikowi”. Jeśli ktoś woli.
Ukłony - JS
02-03-2009 o godz. 19:12
Ech, Panie Jerzy - bardzo wiele wynika z zestawienia - przypadkowo zbieżnych ze sobą - tekstów Cichego, Pana odpowiedzi i komentarza w sprawie “Trójki”, z wyrażeniem publicznie ochoty pracy w niej, gdy jeszcze właściwie nie opadły słuszne, moim zdaniem, emocje w sprawie Skowrońskiego (kto słyszał dziś Jachowicza?)… Wierzę, że musi Pan być tego świadomy i może to zrozumieć.
Pozdrawiam szczerze i życzliwie.
Swoją drogą, czasem się zastanawiam, jak możliwe jest skuteczne (sensowne) pogodzenie tylu zajęć i pól zainteresowania, jak to się Panu udaje… Ale to już zgorzknienie przeze mnie przemawia, chyba
Miałem nie komentować, ale nie będę się zgrywał na stoika i doskonałość jakąś
02-03-2009 o godz. 23:00
@GRZESZNIK: “kto słyszał dziś Jachowicza?”
Ja słyszałam. Mocne to było, nawet bardzo. I prowadzący nie był zachwycony, kiedy żegnał i Jachowicza, i sam się ze słuchaczami. Mimo wszystko to był chyba jakiś sprawdzian na granice (auto)cenzury w PR.
03-03-2009 o godz. 08:45
Z pańskiej ostatniej wypowiedzi wnioskuję, że paskudny kontekst wycinania Skowrońskiego nie robi na Panu wielkiego wrażenia, retorycznie pyta Pan przecież czy z powodu jego usunięcia “Trójka ma przestać istnieć?”
Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że pani Jethon, którą Pan tak zachwala jest, jak się okazuje, nominatką koalicji LPR, Samoobrony i
jakichś pezetpeerowskich weteranów.
03-03-2009 o godz. 10:43
@Paul_Clone
W moim wpisie a potem w komentarzach wyrażałem się, niech przypomnę: “trudne do zaakceptowania okoliczności odwołania Skowrońskiego”; “okoliczności odwołania Skowrońskiego mi się nie podobają”; “podkreślę jeszcze raz - nie podobają mi się okoliczności odwołania Skowrońskiego” (to wszystko o facecie, który był tak aroganckim szefem, że skłonił mnie do porzucenia pracy, którą lubiłem) - a Pan mi na to: “paskudny kontekst wycinania Skowrońskiego nie robi na Panu wielkiego wrażenia” (i to wnioskuje Pan “z mojej ostatniej wypowiedzi”, z której pochodzą dwa z przytoczonych cytatów). To ile razy mam jeszcze powtórzyć, że OKOLICZNOŚCI ODWOŁANIA SKOWROŃSKIEGO itd.?
Nota bene nie różniły się specjalnie od poprzedniej zmiany dyrektorów. Tak się zarządza w Polsce mediami publicznymi. Ten mechanizm trzeba zmienić.
I dopiero w tym momencie pojawia się moje “Ale”, mianowicie pytam, co dalej z Trójką.
Nawiasem mówiąc: fascynujące jest, że przystawki w koalicji były strawne, a przystawki, które się zerwały Jarosławowi Kaczyńskiemu ze smyczy są be. Nieśmiertelna okazuje się fraza Sienkiewicza na temat moralności Kalego.
Ukłony - JS
03-03-2009 o godz. 18:27
właśnie wysłuchałam magdy jethon. mówiła też o panu. mam nadzieję, że wszystko uda się dograć i do trójki pan wróci.
jak niektórzy wyżej pisali. nieobecność pana marka wydaje mi się wpłynela na trojke rozwojowo. pana bardzo brak. mam wrażenie ze pan dariusz nie nadaza z przygotowywaniem sie do kolejnych programow. kiedy panowie zmieniali sie programami bylo to tez z korzyscia dla jego audycji.
pozdrawiam serdecznie
anita
03-03-2009 o godz. 19:28
No właśnie, Panie Jerzy - moralność Kalego. Ja sięgnąłbym, po swojemu, głębiej i mówił o przewrotności, tak dobrze zdiagnozowanej w Ewangeliach. Po co był ten cały szum, jeśli okazuje się, że wystarczy na przystawkach móc skorzystać, żeby już tak nie dokazywać, tylko uprzejmie się nie zgadzać?
W sprawie odwołania Skowrońskiego (nigdy nie byłem jego fanem) chodzi nie tylko (choć także) o przystawki. Chodzi na przykład o niedorzeczność decyzji o odwołaniu w momencie notowalnego sukcesu. Zresztą, co ja mam tłumaczyć… Proszę zwrócić uwagę, ilu ludzi to wyczuło, podpisując się pod listem w obronie Skowrońskiego (nigdy nie byłem jego fanem) i czy aby da się łatwo znaleźć klucz polityczny do tego. Któż był jego inicjatorem? Tymczasem, gdy jedni jeszcze gromadzą się pod Trójką…
Pani J. - potraktowana wczoraj na transparentach z zawodem, ale jednak życzliwym - zdaje się postępować po peerelowsku. Z tym urlopem - “przywileje” itd. A kto za to płaci? Może ktoś tu chciał kogoś oszukać? A życie to nie radio - wszystko widać…
Tracę nadzieję, jeśli ludzie inteligentni, rozprawiający o wielkich pytaniach, wartościach, osobach tego świata, sami nagle w prosty sposób okazują się podszyci małością. I, oczywiście, żaden ze mnie Herbert (nie lepszy) ani inny wzór, sędzia… Znów muszę skończyć, jak często mi przychodzi: Mówię bom smutny i sam pełen winy… Pozdrawiam.
ps. Na pocieszenie i rekolekcje w Pana stacji, już od piątku, znów powtórzą “Idiotę” Bortko - rzecz absolutnie wybitną.
03-03-2009 o godz. 22:54
Witam; Tak dawno nie słuchałem Trójki, że zaskoczeniem była dla mnie informacja że od ponad roku już Pan tam nie pracuje.
03-03-2009 o godz. 23:48
@Grzesznik
Mam nadzieję, że nie rozumiem, co “wynika z zestawienia - przypadkowo zbieżnych ze sobą - tekstów Cichego, Pana odpowiedzi i komentarza w sprawie “Trójki”, z wyrażeniem publicznie ochoty pracy w niej, gdy jeszcze właściwie nie opadły słuszne, moim zdaniem, emocje w sprawie Skowrońskiego” (to cytat z pierwszej Pana wypowiedzi). Podobnie jak ufam, że źle się domyślam, kogo Pan ma na myśli, pisząc “wystarczy na przystawkach móc skorzystać, żeby już tak nie dokazywać, tylko uprzejmie się nie zgadzać” (z wypowiedzi drugiej).
Kiedy pisze Pan ogólnie o tym, że każdy człowiek podszyty jest małością, trudno nie kiwnąć samokrytycznie głową. Ale to nie powód, żeby z pokorą przyjmować na siebie podejrzenie o wszystkie grzechy tego świata, łącznie z tymi, których sumienie nam akurat nie wyrzuca.
Wspomnienia Cichego o mnie sprzed piętnastu lat są jak obraz w krzywym lustrze. W dodatku dotyczą moich (jakoby nieeleganckich) intencji. Nie mam jak dowieść bliźnim, że Cichy się myli - i o tym był mój wpis w tym dzienniku. Kojarzenie jego słów z faktem, że zareagowałem pozytywnie na marzenie Magdy Jethon o moim powrocie na antenę Trójki, choć OKOLICZNOŚCI ODWOŁANIA SKOWROŃSKIEGO MI SIĘ NIE PODOBAJĄ (powtarzam to po raz kolejny), jest naprawdę przykrą insynuacją, cokolwiek z tego dalej miałoby wynikać.
Nic też nie wiem o tym, żebym “dokazywał w sprawie przystawek” - i nie bez wysiłku odpycham od siebie myśl, że mógłby Pan mnie mieć na myśli.
Niewątpliwie byłoby rozsądniej, gdybym przeczekał całą tę awanturę wokół stacji, w której, jak dotąd, nie pracuję - ale znając główne “osoby dramatu” doszedłem (po dwóch dobach) do przekonania, że moja neutralność oznaczałaby w praktyce wzmożenie frontu przeciwko Magdzie Jethon, a to byłoby (moim zdaniem) głupie i złe. Głupie ze względu na Trójkę (skoro Skowrońskiego JUŻ usunięto - a przypominam, że nie dałem rady pracować pod jego kierownictwem, co znacznie utrudnia mi uznanie go za ideał dyrektora… - sądzę, że Jethon ma szansę być dobra na tym stanowisku, doprawdy bez względu na to, czy w końcu wrócę tam na antenę, czy nie), złe zaś ze względu na Magdę, która była zawsze wobec mnie (i, o ile wiem, nie tylko wobec mnie) “w porządku”.
Polityki nie lekceważę, ale nie dajmy sobie wmówić, że ona jest wszystkim.
Przepraszam za wielosłowie, ale udało się Panu mnie dotknąć (staram się wierzyć, że mimowolnie), i to pewnie stąd.
Ukłony - JS
04-03-2009 o godz. 16:59
Absolutnie nie mam czasu teraz ani na myślenie, ani na pisanie, ale:
Nie chciałem Pana dotknąć, ale sprowokować do głębszego namysłu - skoro wypowiada się Pan niekiedy jako moralista nieomal i podpisuje tu i ów, i pisze to i owo… Chodzi mi też o to, że - być może mimowolnie - dołączył Pan “nie do tego chóru”, cokolwiek to znaczy. Konsekwentnie oddzielam w swoim myśleniu osoby od czynów i za każdym razem szczerze Pana pozdrawiam i kilka razy deklarowałem swoją sympatię, co podtrzymuję. Sam też bez obłudy podpisuję się jako grzesznik. Rzecz idzie nie o Pana, ani mnie - a przynajmniej nie w prostym sensie jakichś zawodów, indywidualnych interesów i przeżyć - ale świat, że tak patetycznie zakończę i pozdrowię.
04-03-2009 o godz. 18:13
@ Grzesznik
Dziękuję za sygnał i pozdrawiam.
Jeżeli kolejne próby wyłożenia moich racji zaczęły wyglądać na moralistykę, to musiało to być rzeczywiście okropne
JS
04-03-2009 o godz. 22:43
Ej, Młodziaki - co Wy wiecie o “trójce”.
My w latach 70 ubiegłego wieku, nie mogliśmy wyjść ze zdziwienia, że można tak inaczej. Humor Marii Czubaszek, która powinna dostać Nobla za nowatorski całokształt. Wspaniały, elegancki Jacek Ejsmond. To on pierwszy używał zwrotu “X jest moim i państwa gościem”.
Wszyscy posługiwali się piękną polszczyzną, byli przygotowani do rozmów, mieli styl,
Potem, już nie pamiętam za czyich rządów, zaczęli nagle znikać.
Na moich oczach/uszach odpadali kolejno najlepsi.
Słyszałam jak Sianecki żegnał się ze słuchaczami a Olejnik
płakała. Potem Sianecki jeszcze na chwilę wrócił, Olejnik poszła sobie do
zetki. Wałkuski wyjechał do USA.
Na emeryturę brutalnie odesłano wspaniałego Jacka Ejsmonda.Itd,itp. Nikt nas wtedy nie zapytał czy nam się to podoba a płaciliśmy abonament.
Powoli,powoli i nagle okazało się, że nie ma czego słuchać.Pojawienie się na antenie p.Bugalskiego było szokiem, że można aż tak …”inaczej”.
Potem przypadkiem usłyszeliśmy pana Jerzego, którego elegancja i styl przypominały ( z całym szacunkiem dla obu Panów) pana Ejsmonda.
Panie Jerzy Pańska erudycja,kultura, empatia, poczucie humoru oraz emocjonalność
sprawiają że słuchanie Pana jest wielką przyjemnością.
Ale teraz mamy TVP Kultura i już nam “3 nie żal”.
Pozdrawiam
04-03-2009 o godz. 23:05
Pozdrawiam
05-03-2009 o godz. 09:25
Panie Jerzy,
wieść o mozliwosci Pana powrotu do Trojki jak dla mnie jest bardzo dobra i krzepiaca na czas 21-ej z minutami… Kluby 3-ki z ostnich lat, bez Pana udziału, sa zwyczajnie nudne i bez wyrazu.
Natomiast, jednak szkoda że zluzowany został P. Skowronski z fotelu dyrektora. Tym samym ciekawe czy też obecna nowo-namaszczona Pani Jethon wytrwa długo na stanowisku dyrektora i jak zapamieta sie wsrod zwykłych słuchaczy 3ki? Nawiasem mowiac, uważam Pana i red. Skowronskiego, za tak dobrych dziennikarzy, iż nie martwie sie zbyt ową zmianą. Ludzie tak dobrzy w tym fachu szybko sie odjada w innym miejscu,co Pan świetnie potwierdzil w TVP Kultura. Pozdrawiam i oby do uslyszenia w Trojce.
07-03-2009 o godz. 12:13
Mozna się zastanawiać jaki ten Skowroński jest, po której stronie barykady stoi i czy w ogóle jest jakaś barykada w poblizu której Skowroński by się znajdował. Z pewnością trudno jest “robić” radio wywazone i obiektywne, jeśli chodzi o obiektywny kontekst. Ale oprócz tego jest przeciez “dyrektorowanie”, czyli realcje szef-pracownik i jeśli Pan JS mowi, ze Skowronski był okropnym przelozonym, to ja w to wierzę i jest to dla mnie - nie jedyny, ale wazny - powód do tego, by za Skowrońskim nie płakać. A jeszcze gdy widzę stojących na proteście ramię w ramię Wildsteina i Sakowicza, nie mam juz zadnych wątpliwości, ze zmiany, które następują, są niezbędne.
23-11-2009 o godz. 23:12
Chcemy wiecej