Zapraszam do Krakowa. I do podręcznika (jeśli chcesz)

Zapraszam do Krakowa, gdzie jutro, t.j. we wtorek 14 listopada o godzinie 18.00 odbędzie się dyskusja “Pod Globusem” (ul. Długa 1, budynek Wydawnictwa Literackiego) z udziałem: Pawła Smoleńskiego, Mariusza Ziomeckiego i moim (JS), poprowadzona przez Piotra Legutkę, na temat: “Czy dziennikarstwo jest powołaniem?”. Zostanie ona poprzedzona debatą oxfordzką w wykonaniu studentów UJ. Wstęp wolny.

*

 
  A ponadto:
Przeczytałem uważnie wpisy przeciwników pomysłu, by zamieścić na stronie Podręcznik dla Gracza (w “Tak to ten”). Ich argumenty trafiły mi do przekonania. Ale przeczytałem też wpisy zwolenników tego pomysłu i one również wydały mi się przekonujące. Zwłaszcza dreszcz przyjemności poczułem na plecach, gdy ktoś przypomniał mi (o czym kompletnie zapomniałem!), że to Lynch po “Mulholland Drive” opublikował serię pytań, mających ułatwić (?) oglądanie tego filmu. Grunt to znaleźć sobie dobry wzorzec (jak powiedział Woody Allen po przeprowadzeniu analogii między reżyserem jako takim a Stwórcą).
    W tej sytuacji doszedłem do wniosku, że mogę przecież nie przymuszać czytelników niniejszego dziennika do zapoznawania się z Podręcznikiem, ale chętnym to zarazem umożliwić. W tym celu zawiesiłem go w linkach po prawej stronie, w charakterze podstrony poświęconej “Tak to ten”. A zatem, drogi Gościu, możesz tam zerknąć. Ale przejmujesz wtedy za tę decyzję odpowiedzialność. No, bądźmy uczciwi: w 50%…

8 razy skomentowano wpis “Zapraszam do Krakowa. I do podręcznika (jeśli chcesz)”

  1. e. napisał(a):

    Panie Jerzy,
    Przeczytałam “Tak to ten” z przyjemnością, do ostatniej strony. Okazuje się więc, że dla niektórych jestem niewyobrażalnym przypadkiem czytelnika (A.D. pewnej recenzji).
    No trudno, jakoś się z tej myśli otrząsnę, nie takie rzeczy ;)… Mało tego, zerknęłam do “podręcznika”(wzięłam na siebie te 50% odpowiedzialności) - i ubawiłam się przednie :). Czy to znaczy, że mnie się już w ogóle nie da się sobie wyobrazić ;)?
    Pozdrawiam

  2. e. napisał(a):

    przepraszam za to podwójne się w ostatnim zdaniu. Po naciśnięciu enter niestety już żadna gumka myszka nie działa - nie da się wymazać

  3. Łukasz Saturczak napisał(a):

    stało się…….

  4. kayot napisał(a):

    A ja się cieszę, bo czytam na raty, gdy znajdę chwilę czasu. To nie jest książka na takie czytanie. Ściąga bardzo się przyda. Chyba zacznę czytać od początku, bo wszystko ciekawe, tylko umyka z pamięci. Wątki są krótkie, bardzo wymieszane, a babcia zmęczna wieczorami, za dnia jeszcze solidnie pracuje i potem przysypia. Nie chcę niczego uronić, więc skorzytam z instrukcji, skoro taka istnieje. Jak pogubię klocki, nie będzie na koniec frajdy. A przecież właśnie o to chodzi.

  5. maciejh napisał(a):

    A ja myślałem, że zrozumjałem conieco z ksiązki. Głupi Maciek!

  6. e. napisał(a):

    Do Macieja:
    MYŚLI (ślał?) = nie taki znowu głupi…

  7. Agunia napisał(a):

    Panie Jerzy, czytałam “Tak to ten” - bardzo mi się podobał, jest świetnie zrobiony, na moje skromne czytelnicze oko…:) Zatem - bardzo dziękujęza tą ksiązkę:). Przy opkazji zwracam uwagę na interesującą i wnikliwą recenzję “Tak to ten”, autorstwa Pana Artura Madalińskiego (w najnowszym “Tygodniku Powszechnym”). Pozdrowienia:).

  8. Jerzy Sosnowski napisał(a):

    - Do Pani Aguni: Recenzję w “TP” przeczytałem nie bez satysfakcji, a na stronie o niej nie wspomniałem, bo było mi niezręcznie (dzięki, że mnie Pani wyręczyła!).
    - Panu Maciejowi (maciejh) na wszelki wypadek przypominam jeden z komentarzy Jarosława Klejnockiego (do jednego z poprzednich wpisów): nie ma “kanonicznych”, “obowiązujących” odczytań książki. Przewodnik dla Gracza ciągnie w jakąś stronę; zastrzega jednak, że możliwe jest ułożenie własnej listy SUGESTII. Innymi słowy: proszę się nie frustrować zanadto :)
    Pozdrawiam serdecznie - JS

Dodaj komentarz

(komentarze zawierające odnośniki zostaną usunięte)