TAK TO TEN (2006)

Tak to teN

    Pewien dziennikarz prowadzi w podkołobrzeskiej lokalnej stacji radiowej nocną audycję. Można do niego zadzwonić i pogadać. Z tych pogaduch, a także z rozmów dziennikarza z samym sobą, z sam-już-nie-wiem czyich (jego czy słuchaczy?) wspomnień i przywidzeń składa się na kartach książki tajemnicza historia, rozgrywająca się częściowo w roku 2000, a częściowo podczas ostatniej wojny. Nie uciekniemy przed zrozumieniem tego, co się wtedy działo, ani przed wywodzącymi się z tamtych (i późniejszych) czasów lękami. Można je tylko zobrazować w powieści, odbić niby w zwierciadle. Jak Bazyliszek – upiory i strachy giną, gdy się przejrzą… A po ich szczęśliwym zejściu może wyjaśni się wreszcie, jak żyć, żeby było sensownie?
    Zależało mi, żeby czytelnik nie czekał biernie, aż wszystko się wyjaśni, tylko sam wszedł rolę detektywa. A może nie detektywa, tylko archeologa? A może nie archeologa, tylko układacza puzzli? Elementy układanki, okruchy zrujnowanego miasta i fragmenty opowieści rozmaitych ludzi, telefonujących do „Nocnych pogaduch” – to wszystko zawierają okładki z tytułem „Tak to ten”.
Zob. też: Podręcznik dla gracza.

Zajrzyj na stronę wydawcy.