ACH (2005)
Okazuje się, że pisanie powieści przynosi rodzaj samopoznania: idąc za głosem wyobraźni poniewczasie odkrywa się, dlaczego podsuwała takie, a nie inne obrazy. Niebezpiecznie dowiadywać się tego za wcześnie, ale kiedy książki są już gotowe, pojawia się pokusa, żeby zapisać także i tę wiedzę, którą przyniosły autorowi. Tak chyba mogę wytłumaczyć, że po raz pierwszy wydałem zbiór esejów. W dziewięciu tekstach starałem się opisac wędrówkę poza granice egzystencjalnej rozpaczy, w której tak często tkwili moi bohaterowie. Opowiadam, jak marzymy o cudach, jak radzimy sobie (lub nie) z wyrzutami sumienia, jak dotkliwy bywa czasem czas… Żadych łatwych pocieszeń. Ale przecież lepiej jest żyć, niż nie żyć…
Zajrzyj na stronę wydawcy.
